Witamy na stronie
wmalborku.republika.pl
Strona główna
Zakon krzyżacki
Zamek w Malborku
O stronie
 
 


akon krzyżacki był trzecim, koło templariuszy i joannitów, największym zakonem rycerskim powstałym w Ziemi Świętej.  Jego początki wiążą się z trzecią wyprawą krzyżową (1189 - 1192) zorganizowaną przez papieża na wieść o zdobyciu Jerozolimy przez wojska Saladyna, wybitnego dowódcę sił islamskich, oraz celem ratowania z katastrofalnej sytuacji Królestwa Jerozolimskiego, państwa krzyżowców w Ziemi Świętej; którego ledwie trzy twierdze - Tyr, Trypoli i Antiochia - opierały się jeszcze wojskom Saladyna. Na pomoc krzyżowcom ruszyli rycerze z całej Europy, w tym trzy ekspedycje wojskowe największych wówczas władców europejskich - cesarza niemieckiego Fryderyka I Barbarossy, króla Anglii Ryszarda Lwie Serce oraz króla Francji Filipa II Augusta. Punktem zbornym przyjeżdżających do Ziemi Świętej krzyżowców była Akka (Akkon), port zdobyty przez Saladyna w 1187 r., do którego w dwa lata później przybyły europejskie wojska trzeciej krucjaty. Akka skapitulowała dopiero po dwóch latach oblężenia, w 1191 r., stając się na okres następnych stu lat stolicą drugiego Królestwa Jerozolimskiego. Fascynującą historię wypraw krzyżowych w postaci filmu pt. "Krucjaty. Półksiężyc i krzyż"  z 2005 r. poznać można tutaj.

 

 

śród tysięcy oblegających Akkę żołnierzy nie brakowało Niemców. Zgodnie z relacją zawartą w "Opowieści o początkach zakonu niemieckiego" (spisanej ok. 1244 r.)  mieszczanie z Bremy i  Lubeki założyli dla swoich rodaków szpital polowy mieszczący się pod rozpiętymi na kształt dachu żaglami wyciągniętego na brzeg okrętu. Wśród krzyżowców panowało bowiem wiele  animozji - każda grupa narodowa miała własne życie obozowe, w tym własne szpitale (np. Anglicy założyli dla swoich rodaków szpital pod wezwaniem św. Tomasza z Canterbury), toteż niemieckimi rannymi zajmowali się członkowie bractwa składającego się wyłącznie z Niemców. Nie brakowało wśród nich członków dawnego niemieckiego hospicjum działającego w Jerozolimie, a zlikwidowanego po jej zdobyciu przez Saladyna. Hospicjum to podlegało wówczas joannitom, lecz w ostatnim roku oblężenia Akki, dzięki poparciu papieża Klemensa, stało się odrębnym bractwem religijno - charytatywnym.

Po zdobyciu portu bractwo otrzymało w mieście i okolicach spore nadania, w tym dom w pobliżu Bramy św. Mikołaja, a kolejny z papieży, Celestyn III, uwolnił jego ziemie od kościelnego podatku (tzw. dziesięciny) oraz władzy lokalnych biskupów i zezwolił bractwu na samodzielny wybór przełożonego czyli mistrza. Jednym z najważniejszych protektorów organizacji okazał się cesarz niemiecki Henryk VI Hohenstauf. Oddał on bractwu skonfiskowane cystersom hospicjum w mieście Barletta oraz klasztor Św. Trójcy w Palermo (w południowych Włoszech), które stały się pierwszymi placówkami Krzyżaków w Europie. A stało się to w 1197 r., na rok przed wielką reorganizacją niemieckich szpitalników.

 

 

rzemiana bractwa szpitalnego w zakon rycerski dokonała się pod wpływem niełatwej sytuacji politycznej na dworze niemieckim - nagła śmierć cesarza Henryka VI w 1197 r. doprowadziła do sporów między szwabskimi Sztaufami a saskimi Welfami - dwoma potężnymi rodami książęcymi rywalizującymi o cesarską koronę. Przywódcy zorganizowanej tego samego roku krucjaty musieli więc czym prędzej wracać do kraju. Przed odjazdem spotkali się 5 marca 1198 r. w Akce, w domu templariuszy, na uroczystej naradzie, na której podjęto decyzję o przekształceniu bractwa szpitalnego w zakon rycerski - jest to data, którą uznaje się za właściwą datę założenia zakonu krzyżackiego. Krzyżacy otrzymali regułę wzorowaną na regule templariuszy we wszystkich sprawach wojskowych, natomiast w kwestiach działalności charytatywnej skorzystali z ustaleń reguły joannitów (szczegóły krzyżackich statutów można znaleźć w dziale Reguła).

Pierwszym wielkim mistrzem zakonu został rycerz Henryk Walpot. Do dziś niewiele wiadomo o pierwszych trzech przywódcach zakonu, jego początki były bowiem bardzo skromne.

adaniem nowego zakonu miała być walka z niewiernymi oraz opieka nad chorymi i przybywającymi do Ziemi Świętej pielgrzymami. Niemieckim możnowładcom, którzy przyłożyli ręki do powstania zakonu, chodziło jednak przede wszystkim o utworzenie silnej organizacji militarnej, która wspierałaby plany dynastii Sztaufów na Bliskim Wschodzie - Krzyżacy mieli być w Ziemi Świętej stałą armią wojsk niemieckich. W niecały rok później, 19 lutego 1119 r., papież Innocenty III zatwierdził utworzenie nowego zakonu rycerskiego, którego pełna nazwa brzmiała odtąd Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie.

 

 

rzez pierwsze lata zakon krzyżacki był organizacją słabą. Jego los odmienił czwarty wielki mistrz, Hermann von Salza (ur. 1179 - zm. 1239), wybitny dyplomata i mediator o niespożytej energii i zacięciu do podróży. Wyjednał on dla zakonu niezliczone łaski papieża Honoriusza III, który w stu trzynastu bullach obdarzył zakon wszystkimi przywilejami joannitów i templariuszy - sukces niezwykły, gdyż oba starsze zakony zabiegały przez wiele lat o to, co młoda i nie licząca się jeszcze organizacja uzyskała w mgnieniu oka! A stało się tak dzięki innemu potężnemu protektorowi zakonu - cesarzowi Fryderykowi II Hohenstaufowi, który był synem Henryka VI i wnukiem Fryderyka I Barbarossy. Hermann von Salza był jego zaufanym doradcą i najbliższym współpracownikiem. Krzyżacy nie raz okazywali mu lojalność większą niż samemu papieżowi - jak choćby w czasie głośnej krucjaty w latach 1228-1229, którą Fryderyk II odbył jako władca wyklęty przez papieża. Krzyżacy wsparli swego niemieckiego dobrodzieja nie bacząc na jawne potępienie ze strony templariuszy, joannitów, duchowieństwa i syryjskich możnowładców. Papież Grzegorz IX ukarał ich w 1229 r. nakazem podporządkowania się joannitom, którego rozkazu Krzyżacy oczywiście nie usłuchali. Energiczna mediacja Hermanna von Salzy uchroniła zakon od dalszych kar i doprowadziła do zgody między papieżem a Fryderykiem II w 1230 r.

W XIII w. liczba Krzyżaków gwałtownie wzrosła, co wiązało się ze wzrostem liczby zakonnych posiadłości (które prócz cesarza ofiarowywali również niemieccy dygnitarze często wstępujący w ich szeregi), a co za tym idzie - bogactwa i potęgi. Fryderyk II ogłosił też specjalny przywilej stanowiący, że likwidacji ulegają wszelkie długi zaciągnięte przez człowieka, który zostanie Krzyżakiem (o tym kto mógł nim zostać traktuje dział Reguła). O przemianach w zakonie najlepiej świadczą liczby - w pierwszych latach rządów Hermanna von Salzy zakon nie był w stanie wystawić na wyprawę dziesięciu rycerzy, a u schyłku jego panowania, jak wspomina "Kronika mistrzów pruskich" z XVI w., von Salza mógł ponoć rozporządzać dwoma tysiącami niemieckich rycerzy!

W 1228 r. sławetny wielki mistrz rozpoczął budowę zamku Montfort (Starkenberg) leżącego w górach zaledwie trzy godziny drogi od Akki. Do roku 1271 twierdza ta była główną siedzibą i centrum administracyjnym zakonu, kiedy to zamek został zajęty i zniszczony przez Saracenów. Jego mury przetrwały jednakże do dziś i można je podziwiać w Izraelu.

odstawą finansową działalności Krzyżaków były jednak nadania europejskie - posiadłości we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech (szczególnie w Apulli), na Sycylii, w Niemczech oraz w samym Rzymie, pod oknem papieży. Ambicje Hermanna von Salzy sięgały jednak znacznie dalej - wielki mistrz i jego bracia - rycerze marzyli o własnym państwie. Historycy do dziś spierają się gdzie kierował swój wzrok Hermann von Salza spoglądając na ówczesną mapę świata. Mając za sobą cesarza niemieckiego Krzyżaków z pewnością interesowały ziemie będące już obszarem niemieckiego osadnictwa. Niektórzy sugerują, iż Krzyżacy odwrócili się od zdobyczy w Ziemi Świętej, gdyż było im tam za ciasno - wszak duże majątki mieli tam już templariusze i joannici, ich potężni konkurenci, również szukający okazji do stworzenia własnego państwa. Najnowsze badania archeologiczne sugerują, iż mury kościoła stawianego dla wielkiego mistrza w Malborku, europejskiej stolicy Krzyżaków, powstać miały przed 1280 r., czyli w niecałe dziesięć lat po upadku twierdzy Montfort, ale przed ostateczną porażką krzyżowców w Ziemi Świętej w 1291 r. (więcej w dziale Zamek w Malborku). Oznaczałoby to, iż Krzyżacy planowali przenieść się do Europy na długo przed klęską krzyżowców. Jeszcze inni historycy upierają się, że nadania europejskie miały być wyłącznie bazą finansową dla działań w Palestynie i że Krzyżacy wcale nie chcieli opuszczać Ziemi Świętej.  Niezależnie od tego która z tych teorii jest prawdziwa, Krzyżacy ostatecznie zwrócili swoje zapatrywania w kierunku Europy.

Podstawowym celem zakonu była walka z niewiernymi, Krzyżacy musieli więc szukać terytoriów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie z ziemiami nieuznającymi chrześcijaństwa. Prośba króla węgierskiego, Andrzeja II, o wsparcie Węgrów w walce z Kumanami, krewniakami Turków seldżuckich, spotkała się więc z ich ciepłym przyjęciem. Andrzej II osadził Krzyżaków w Siedmiogrodzie (Transylwanii), gdzie - koło czterech innych kamiennych zamków oraz sieci drewniano - ziemnych grodów - wybudowali nawet zamek o nazwie Marienburg. Nie zagrzali tam jednak długo miejsca. W czternaście lat po ich przybyciu na Węgry zostali w 1225 r. wypędzeni za próbę wyłamania się spod władzy królewskiej - wielki mistrz oddał bowiem darowaną przez króla ziemię jako lenno papieżowi.

o ciekawe, córka króla Andrzeja II - Elżbieta, żona landgrafa Turyngii i wielkiego protektora zakonu zarazem, stała się jedną z najważniejszych patronek Krzyżaków. Elżbieta porzuciła po śmierci męża dworskie życie, założyła szpital i poświęciła swoje krótkie, 24-letnie życie potrzebującym. Wkrótce szpital i grób Elżbiety stały się celem pielgrzymek i ośrodkiem szybko rozwijającego się kultu. Szwagier Elżbiety, przy wsparciu cesarza i papieża, doprowadził w 1235 r. do jej kanonizacji, a rok wcześniej przekazał jej szpital Krzyżakom i sam wraz ze swoimi dziewięcioma krewnymi i wasalami wstąpił do zakonu, który dzięki sojuszowi z landgrafami nie tylko wprowadzony został w krąg arystokracji Rzeszy, ale także zyskał patronkę symbolizującą nowy, niezwykle popularny wówczas w Europie model religijności.

W niecały rok po niefortunnym opuszczeniu Węgier Hermann von Salza otrzymał nowe zaproszenie - książę Konrad Mazowiecki zapraszał go na ziemię chełmińską i wzywał do walki z pogańskimi Prusami. Wielki mistrz przystał ochoczo na propozycję księcia Konrada, tym razem jednak nie śpieszył się w podejmowaniu kluczowych administracyjnych decyzji. W roku 1226, dzięki wydanej przez Fryderyka II Złotej Bulli z Rimini, otrzymał prawo do zatrzymania odbitych poganom ziem i utworzenia na nich odrębnego państwa na prawach obowiązujących w innych księstwach Rzeszy. Polscy Piastowie nie znali treści Złotej Bulli. Żmudne pertraktacje z księciem mazowieckim zakończyły się podpisaniem traktatu w Kruszwicy w 1230 r., na którym zakon krzyżacki opierał swoje późniejsze roszczenia - Konrad przekazywał bowiem Krzyżakom we wzmiankowanym dokumencie ziemię chełmińską oraz wszystkie przyszłe zdobycze w Prusach. Autentyczność porozumienia podważana była po wielokroć przez polskich władców, którzy uważali, że Konrad jedynie wydzierżawił Krzyżakom ziemię chełmińską, by zabezpieczyć granice Mazowsza, samemu planując poszerzać w późniejszym czasie granice księstwa.

dy wielbiony przez Krzyżaków cesarz niemiecki wyklęty został przez papieża po raz drugi, w 1239 r., już po śmierci Hermanna von Salzy, papież Grzegorz IX ponownie rozkazał Krzyżakom by poddali się joannitom. Doprowadziło to do otwartej wojny w Królestwie Jerozolimskim między Krzyżakami a popierającymi papieża templariuszami. Konflikt na linii cesarz - papież podzielił zresztą samych Krzyżaków, którzy rozdzielili się na dwa opozycyjne obozy. Był to okres chwiejnej władzy oraz licznych zmian na stanowisku wielkiego mistrza. Jeden z nich, Gerard von Malberg, przeszedł nawet w 1244 r. na stronę znienawidzonych przez Krzyżaków templariuszy. Były też czasy gdy w zakonie panowało równocześnie dwóch wielkich mistrzów - Poppon von Ostern i Wilhelm von Urenbach. Dopiero w 1256 r., wraz z rezygnacją von Osterna z funkcji wielkiego mistrza i przejęciem tej funkcji przez Annona von Sangerhausena, konflikty wewnętrzne w zakonie zaczęły wygasać. Nie miały one jednak większego wpływu na działalność Krzyżaków w Prusach, gdzie zakon w sposób ciągły prowadził walki i podboje. Działalność zakonu krzyżackiego obejmowała więc z jednej strony podboje w Ziemi Świętej, z drugiej zaś - chrystianizację Prus i wyprawy na Litwę.

 

 

ziałalność Krzyżaków w Ziemi Świętej, prócz handlu, operacji finansowych i działalności charytatywnej, miała przede wszystkim wymiar militarny. Bazami operacyjnymi były ufortyfikowane domy zakonne na terenie Królestwa Jerozolimskiego, które stanowiły strategiczne punkty obronne królestwa oraz dogodne placówki dla łupieskich, niespodziewanych wypraw do kraju nieprzyjaciela, w trakcie których zdobywano niewolników, zagarniano stada bydła, wielbłądów i koni. Prócz rabunku wsi i miast oraz będących na porządku dziennym mordów i gwałtów, napadano również na karawany kupieckie podróżujące między Bagdadem, Kairem i Damaszkiem, co skłoniło nawet Saladyna do podjęcia zbrojnej interwencji i skończyło się wojną między Królestwem Jerozolimy a sułtanem Egiptu (o wydarzeniach tych traktuje film "Królestwo niebieskie" w reżyserii Ridleya Scotta z 2005 r.). Wypracowana na krucjatach taktyka niszczycielskich wypraw została przez Krzyżaków z powodzeniem zaadaptowana na ziemiach pruskich i przybrała miano tzw. rejz.

Krzyżacy brali udział w szeregu zbrojnych kampanii i słynnych bitew, jak choćby w bitwie pod Gazą 17 października 1244 r., kiedy do walki z przywódcą Egiptu stanęły połączone siły łacinników i muzułmanów z Damaszku. Zginęło wówczas 312 templariuszy, 325 joannitów, a jedynie trzech Krzyżaków wyszło z bitwy cało. Prawdziwym męstwem wsławili się w czasie oblężenia Damietty w pobliżu ujścia Nilu - wielki mistrz Hermann von Salza został nawet odznaczony za odwagę przez króla Jerozolimy. Krzyżacy brali również udział w konflikcie dwóch morskich republik, Wenecji i Genui, które pokłóciły się o leżący w Akce klasztor św. Saby. Dwuletnia wojna pochłonęła 20 000 ofiar, które zginęły w starciach ulicznych między wspierającymi Wenecjan templariuszami i Krzyżakami oraz popierającymi Genueńczyków joannitami.

oniec Królestwa Jerozolimskiego nadszedł wraz z objęciem władzy w Egipcie przez Baibarsa, dobrego polityka i wybitnego wojskowego, który urodził się i wychował wśród Tatarów Złotej Ordy. Baibars postanowił wypędzić Franków (jak nazywano przybyłych do Ziemi Świętej krzyżowców) rozpoczynając systematyczny podbój ich ziem, zdobywając m. in. Safed i Beaufort - zamki templariuszy, Jaffę - ważny port królestwa oraz Antiochię - najbogatsze miasto krzyżowców. Wojsk Baibarsa nie powstrzymała nawet nowa krucjata i wojska francuskie pod wodzą króla Ludwika IX, który wkrótce po przybyciu zachorował i zmarł. Baibars zdobywał kolejne zakonne twierdze - Safitę templariuszy, potężny Krak des Chevaliers joannitów, aż w końcu - w roku 1271 - krzyżacką siedzibę w Montfort. Emblemat zwycięskiego sułtana zwany "lwem Baibarsa" do dziś widnieje na ruinach wspomnianych zamków Safed, Beaufort i Krak des Chevaliers. Wraz z ich upadkiem zabrakło w królestwie łacinników placówek zdolnych do obrony. Do zawarcia pokoju między sułtanem mameluków a wojskami krzyżowców doprowadził w roku 1272 książę, a późniejszy król Anglii Edward I. Krzyżowcy nie wykorzystali jednak rozpisanego na dziesięć lat zawieszenia broni i pogrążyli się w wewnętrznych sporach. W roku 1291 nowy sułtan, Kalawun, rozpoczął oblężenie Akki, stolicy królestwa. Krzyżackie kroniki wspominają, że ówczesny wielki mistrz, Burchard von Schwanden, jeszcze przed upadkiem miasta zrezygnował ze swego urzędu i przeszedł do joannitów. Konrad von Feuchtwangen, wybrany później wielkim mistrzem, widząc upadające miasto dał sygnał braciom - rycerzom do ucieczki na przygotowanych wcześniej okrętach, obiecując zemstę na poganach w Prusach i na Litwie. Kroniki krzyżackie opisujące obronę Akki przeczą sobie nawzajem i do dziś nie wiemy na pewno jaki był rzeczywisty udział Krzyżaków w obronie portu.

Latem tego samego roku, gdy upadła Akka, w 1291 r., sułtan Egiptu podbił ostatnie miasta krzyżowców - Tyr, Sydon, Bejrut oraz dwa ostatnie zamki templariuszy - Zamek Pielgrzymów i Tortosę. W 200 lat od założenia Królestwo Jerozolimskie przestało istnieć, a zakony rycerskie opuściły Ziemię Świętą. Templariuszy czekała zdradziecka intryga króla Francji i płonące stosy, joannici opanowali wyspę Rodos i przekształcili się w bractwo mnichów - żeglarzy, Krzyżacy zaś uciekli do Wenecji, skąd przenieśli się nad Bałtyk. Tam ziściło się ich największe marzenie - własne państwo zakonne...

 

 

jczyzna Prusów była krainą dziką i nieprzyjazną - porośniętą przez gęste puszcze pełne bagien i mokradeł, o czym wspominał pierwszy działający na ziemiach polskich kronikarz, Gall Anonim, opisując wyprawę na Prusy króla Bolesława Krzywoustego. "Ziemia zaś owa tak pełna jest jezior i bagien, że nawet zamkami i grodami nie mogłaby być tak ubezpieczona; toteż nie zdołał jej dotąd nikt podbić, ponieważ nikt nie mógłby z wojskiem przeprawić się przez tyle jezior i bagien" - pisał. Jej granice wyznaczały kolejno Wisła (od zachodu), Morze Bałtyckie (od północy), tereny plemion litewskich (od wschodu) oraz polskie Mazowsze (od południa).

Prusowie nie stworzyli jednak własnego państwa - ich ustrój polityczny lawirował między władzą plemienno-rodową a organizacją państwową. Żyli głównie z łowiectwa, zbieractwa, rybołówstwa, a w późniejszym czasie także z uprawy roli oraz skromnej hodowli. Pierwsze misje chrześcijańskie - pod wodzą św. Wojciecha oraz św. Brunona z Kwerfurtu - dotarły tu już za panowania Bolesława Chrobrego (X/XII w.).  Wraz z upływem lat konflikty na granicy polsko - pruskiej narastały osiągając apogeum za czasów rozbicia dzielnicowego Polski. Trudno się więc dziwić, iż jeden z panujących wówczas książąt, Konrad Mazowiecki,  jako iż Mazowsze pozostawało bezpośrednim sąsiadem Prus, zdecydował się poprosić Krzyżaków o pomoc w walce z najazdami pruskich plemion.

rzyżacy wykluczyli z rywalizacji o  ziemie Prusów licznych pretendentów - m. in. wspomnianego księcia Konrada Mazowieckiego, biskupa Chrystiana z Oliwy i jego zakon rycerski braci dobrzyńskich, a także gdańskiego księcia Świętopełka II. Mając za sobą Złotą Bullę cesarza Fryderyka II i potwierdzenie nadań ziemskich przez papieża Grzegorza IX, każdą zdobytą pruską ziemię mogli dołączać legalnie do swego państwa. Szeregi Krzyżaków zasiliły zresztą inne lokalne zakony rycerskie jak wspomniani bracia dobrzyńscy (pruscy Rycerze Chrystusowi) czy niedobitki z inflandzkiego zakonu Kawalerów Mieczowych.

Wedle legendy pierwsza krzyżacka strażnica założona została w konarach prastarego dębu w okolicach Torunia. Być może jest w tej historii ziarno prawdy, albowiem pierwsza krzyżacka warownia na tamtejszych ziemiach rzeczywiście powstała w odległości ok. 10 km na północ od dzisiejszego Torunia - miasta, którego akt lokacyjny podpisał w 1233 r. sam wielki mistrz Hermann von Salza. Wg w pełni wiarygodnych źródeł historycznych podbój rozpoczął przybyły tu wiosną 1230 r. Herman von Balk, który zajął wpierw ziemię chełmińską, a następnie posuwał się wzdłuż Wisły i dalej, wzdłuż wybrzeża Bałtyku (Krzyżacy dotarli tu 1237 r.), zakładając po drodze ważne krzyżackie grody jak Kwidzyn, Chełmno, Elbląg czy Królewiec.  Pobitych, zmuszonych do przyjęcia chrztu Prusów Krzyżacy traktowali niczym niewolników, co na podstawie relacji swego legata zauważył sam papież w roku 1237. Papież, otrzymujący co i rusz skargi od biskupa Chrystiana, napominał Krzyżaków, iż ochrzczeni mają pozostać ludźmi wolnymi i nie wolno zagrabiać ich dóbr. Prusowie szybko jednak powracali do dawnych wierzeń, co dawało zakonowi pretekst do dalszych podbojów.  Wedle "Kroniki Ziemi Pruskiej" autorstwa Piotra z Dusburga Krzyżacy palili wioski, grabili, brali w niewolę kobiety i dzieci, mężczyzn zaś zabijali poddawszy ich pierwej okrutnym torturom jak przywiązywanie za jelito do drzewa a następnie pędzenie dookoła pnia. 

iechęć pruskich plemion doprowadziła w pięć lat później do wybuchu powstania, wspartego przez gdańskiego księcia Świętopełka II - tego samego, który parę lat wcześniej rywalizował z Krzyżakami o chrystianizację Prus, sprowadzając nawet z Hiszpanii innych rycerzy zakonnych, kalatrawensów. Pomimo kilku sukcesów Świętopełk musiał ustąpić, gdy Krzyżacy porwali jego syna - Mściwoja, oddając im część Pomorza. Wojna ze Świętopełkiem była jednak swoistym przełomem w historii zakonu - Świętopełk był bowiem władcą chrześcijańskim, a zakon walczył dotąd wyłącznie z poganami. Zatarg z gdańskim księciem zaowocował polityką wielokrotnie wykorzystywaną później przez Krzyżaków - a mianowicie głoszenia, iż zakon walczy nie tylko z poganami, ale i z niewiernymi chrześcijanami wspomagającymi Prusy i Litwę.

Wkrótce na układ z Krzyżakami poszli również Prusowie. Pokój dzierzgoński z 1249 r. gwarantował Prusom prawa, jakie mieli osadnicy niemieccy: posiadania, dziedziczenia, postępowania sądowego, dostępu do stanu duchownego; a to wszystko pod warunkiem przyjęcia chrztu. Układ ten nie przetrwał jednak długo.

olejne pruskie powstanie wybuchło w 1260 r. i upadło w czternaście lat później, pomimo wielu pojedynczych sukcesów wojsk pruskich. Krzyżacy zwyciężyli mając za sobą lepiej zorganizowane wojsko, wsparcie krzyżowców z Niemiec oraz neutralnych wobec konfliktu sąsiadów - książąt polskich i pomorskich. Dalszy podbój ziem pruskich zawiódł Krzyżaków aż do zachodniej granicy Litwy. W krzyżacką niewolę dostał się też ich największy wróg, pruski biskup Chrystian, cysters z Oliwy, również marzący o własnym państwie na pruskich ziemiach. Papież Innocenty III odsunął Chrystiana od rządzenia pruskimi terytoriami oddając w 1243 r. Prusy jako lenno wielkiemu mistrzowi Krzyżaków, Gerardowi von Mahlbergowi.  Mimo decyzji papieża Chrystian do końca życia protestował przeciwko oddaniu "jego" Prus w krzyżackie ręce.

Krzyżacy zakończyli podbój Prus w 1283 r. podbijając terytorium liczące 42 000 kilometrów kwadratowych (co odpowiada w przybliżeniu 1/7 dzisiejszego terytorium Polski) w ciągu zaledwie pół wieku. U szczytu potęgi (mapa poniżej) ich terytorium liczyło ponad 58 000 kilometrów kwadratowych, włączając w to biskupie kapituły o mniejszym lub większym stopniu autonomii. Kraj rządzony przez mnichów był ewenementem na skalę światową, który przyrównać można dzisiaj wyłącznie do Tybetu dalajlamy i zakonnej autonomii na greckim półwyspie Atos!

łówną przyczyną klęski Prusów - przewyższających przecież wojska Krzyżaków liczebnością - była słaba jedność polityczna utrudniająca współdziałanie wojsk z poszczególnych ziem. To właśnie silna monarchia, która już w połowie XIII wieku obrała we władanie Litwę, uniemożliwiła Krzyżakom podbój tego kraju pomimo trwających dwieście lat prób. Podboje doprowadziły do wyginięcia części pruskiej populacji (przed przybyciem Krzyżaków szacowanej na 170 tys., ok. roku 1300 - liczącej zaledwie 90 tys.), którą Krzyżacy zastępowali niemieckimi osadnikami. Większość ochrzczonych hurtem pogan żyjących z dala od głównych szlaków powracała po kryjomu do wiary w dawne bóstwa. Rycerze zakonni nie byli jednak zainteresowani otaczaniem nawróconych opieką religijną, bardziej interesowało ich bowiem ściąganie danin.

Po upadku Akki i Królestwa Jerozolimskiego w 1291 r. Krzyżacy przenieśli wszystkie swoje siły do nowego nadbałtyckiego państwa. W 1309 r. wielki mistrz Zygfryd von Feuchtwangen przeniósł do tutejszego Malborka główną siedzibę zakonu (więcej w dziale Zamek w Malborku), która znajdowała się wcześniej w Wenecji. Wenecja była Krzyżakom niemiła - za blisko było tu do kurii rzymskiej, która mogła Krzyżaków ściśle kontrolować, a i opinia publiczna zachodniej Europy była podówczas zakonom rycerskim nieprzychylna - były to bowiem czasy wielkiego procesu templariuszy oskarżonych na francuskim dworze o herezje, sodomię, wyznawanie diabła i inne burzące krew w żyłach występki. Warowni na wzór Malborka zbudowanych z cegły, swoistych czerwonych twierdz, Krzyżacy wznieśli ok. 120, a siatka krzyżackich miast, jak Toruń, Chełmno czy Grudziądz, zachowała się do dziś.

rzeniesienie stolicy do Malborka wymagało zmian w ustroju i organizacji państwa - wielki mistrz i jego pięciu najwyższych urzędników: wielki komtur, podskarbi, wielki szpitalnik, wielki szatny oraz wielki marszałek; stanowili już nie tylko władze zakonu, ale i rząd państwa krzyżackiego zarazem. Komturie, na które podzielony był kraj, zarządzane były przez komturów podległych władzom zwierzchnim zakonu (więcej o najwyższych dostojnikach zakonu, wojsku i krzyżackich komturiach w dziale Władze i państwo). Prócz rozwoju osadnictwa Krzyżacy dbali również o handel - głównie zbożem, drewnem, futrami, woskiem, miodem i bursztynem. Na ten ostatni Krzyżacy mieli zresztą monopol (m.in. zakazując funkcjonowania cechów bursztyniarzy oraz posiadania tego kruszcu przez osoby do tego nieupoważnione np. rybaków czy mieszkańców wybrzeża pod groźbą surowych kar). W ich szeregach funkcjonował specjalny urzędnik zajmujący się wyłącznie tym cennym, przynoszącym zakonowi ogromne zyski kruszcem - tzw. mistrz bursztynowy, a zamek w Malborku leżał na starożytnym trakcie handlowym znanym jako Szlak Bursztynowy.  Do dnia dzisiejszego Malbork dysponuje jedną z największych europejskich kolekcji bursztynu, która udostępniona jest dla zwiedzających zamek turystów na Zamku Średnim.

Przez cały XIV wiek stałymi gośćmi w Malborku byli rycerze z Europy Zachodniej, którzy zjeżdżali do Krzyżaków uczestniczyć w tzw. rejzach czyli bardzo wówczas modnych wyprawach przeciwko pogańskiej Litwie. Były one popularne do tego stopnia, iż udział w rejzie uważano za niezbędny element życiorysu każdego prawdziwego rycerza. Rejzy były bowiem namiastką dawnych wypraw krzyżowych do Ziemi Świętej - gwarantowały sławę i zbawienie. W tamtych czasach, na podobne święte wyprawy, wyprawić się można było jedynie w Hiszpanii (na Maurów) i na Bałkanach (przeciwko Tatarom). Nie brakowało więc w szeregach Krzyżaków żądnych przygód rycerzy z Londynu, Paryża, Bordeaux, Tuluzy, Frankfurtu, Magdeburga, Pragi czy Wenecji, w tym koronowanych głów z Węgier, Czech czy z Anglii. Hrabia Holandii, Wilhelm IV, spędził pięć miesięcy w podróży nim dotarł do granic krzyżackich; inny znakomity rycerz, Henryk Derby, późniejszy król Anglii, przypłynął z ojczyzny żaglowcem rozgłaszając po powrocie do kraju o wyprawach na dalekie rubieże Europy, gdzie dokonać można czynów godnych legendarnego króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Przy takim stole, podobnym do tego z opowieści o szlachetnym władcy, podejmowano gości w krzyżackim Królewcu, z którego wyruszała większość rejz (ok. 70, patrz mapka obok). Zasiąść mogli przy nim wyłącznie najodważniejsi i najzacieklejsi rycerze, którzy wykazali się szczególnym męstwem w czasie oblegania litewskich twierdz. Pomysłodawcą krzyżackiego Okrągłego Stołu był najprawdopodobniej wielki mistrz Konrad von Wallenrode, który zagościł w polskiej świadomości jako jeden z bohaterów Adama Mickiewicza (szczegółowa historia literackich Krzyżaków w dziale Władze i państwo).

 

 

onflikt na linii Polska - zakon krzyżacki rozpoczęło zagarnięcie przez rycerzy z czarnym krzyżem Pomorza Gdańskiego w roku 1308. Trwały wówczas spory dynastyczne między książętami pomorskimi, z których każdy szukał pomocy zbrojnej u sąsiadów. Jeden z rodów, ród Święców, oskarżony został o zdradę przez panującego wówczas w Polsce króla Władysława I Łokietka. Święcowie wezwali więc na pomoc Marchię Brandenburską, która zajęła Pomorze i Gdańsk. Broniąca się przed brandenburskim margrabią załoga ostatniego polskiego zamku zwróciła się o wsparcie do króla Łokietka, ten jednak zajęty był innymi sprawami i odesłał prośbę o pomoc do Krzyżaków. Rycerze w habitach pod wodzą Heinricha von Plötzke wyparli Brandenburczyków z Gdańska, zajęli pozostałe przyczółki marchii, po czym zażądali od króla polskiego zawrotnej sumy 10 000 marek za swe usługi. Gdy władca odmówił, polska załoga zamku została przez Krzyżaków wymordowana, a we wspomnianym roku 1309 zakonnicy odkupili od rodu Święców prawa do pozostałej części Pomorza.

"Przyczajenie się i błyskawiczne wkroczenie na Pomorze Gdańskie było politycznym majstersztykiem", ocenił tamte działania Marian Tumler, mistrz zakonu w latach 1948 - 1970. "... co prawda nie bardzo pasującym zakonowi duchowemu" - dodał szczerze. Spór o Pomorze między polskimi władcami a zakonem krzyżackim toczył się przez wiele lat przed sądem papieskim, który za każdym razem rozstrzygał sprawę na korzyść Polski i za każdym razem spotykał się z brakiem reakcji zakonu.

pierwszej połowie XIV w. konflikt między zakonem a Polską nie ustawał. Krzyżacy wyprawiali się na Mazowsze i Kujawy, król Władysław Łokietek - na ziemię chełmińską i Pomorze Gdańskie. Zażarta bitwa pod Płowcami w roku 1331 zakończyła się wybiciem pojmanych przez obie strony jeńców oraz bezprecedensową jak na rycerskie czasy liczbą 4187 zabitych. Łokietek zwyciężył, ale nadciągające krzyżackie posiłki zmusiły go do opuszczenia pola bitwy. Wytchnienie obu stronom dał dopiero pokój zawarty z zakonem przez Kazimierza III Wielkiego w Kaliszu w roku 1343 r., na mocy którego Krzyżacy opuścić mieli Kujawy i Mazowsze, za co Polska zrzekała się praw do Pomorza Gdańskiego.

Litwa była głównym celem Krzyżaków od zakończenia podboju Prus. Od połowy XIV wieku szala zwycięstwa zaczynała się przechylać na korzyść Krzyżaków, a główne bitwy rozgrywały się przede wszystkim na żmudzkim pograniczu i centralnych ziemiach litewskich. Żmudź, wcinającą się klinem między Prusy a Inflanty, była szczególnym problemem państwa zakonnego. Pogańscy Żmudzini bronili się bowiem z ogromnym poświęceniem, w obliczu przewagi nieprzyjaciela zabijając nawet własne żony i dzieci oraz paląc swój dobytek, tak by w ręce nieprzyjaciół nie dostali się ani niewolnicy, ani żadne dobra. Mimo wznawianych co roku wypraw Krzyżakom udało się tam wybudować i utrzymać zaledwie kilka twierdz.

1382 r. wielki książę litewski Jagiełło zawarł z zakonem układ obiecujący Krzyżakom odstąpienie Żmudzi i chrystianizację Litwy. Umowy nie dotrzymał albowiem w 1385 r. znalazł sobie doskonałego sprzymierzeńca - Polskę - z którą zawarł w tymże roku unię polsko - litewską żeniąc się z polską królową Jadwigą i przejmując we władanie polski tron, za co zobowiązał się przyjąć chrzest i odzyskać utracone ziemie.  Ponieważ wraz z chrystianizacją Litwy zakon straciłby sens istnienia nad bałtyckim wybrzeżem, Krzyżacy długo nie przyjmowali faktu chrystianizacji Litwy (co miało miejsce w 1386 r.), oskarżając Polaków na europejskich dworach o sojusz z niewiernymi i wspieranie pogan. Korzystając z konfliktu między Jagiełłą a jego stryjecznym bratem, Witoldem, Krzyżacy wznowili rejzy na Litwę. Dopiero połączone siły polsko - litewskie w wielkiej wojnie z Krzyżakami w latach 1409 - 1411 złamały potęgę zakonu. Niechęć pruskich mieszkańców uniemożliwiła Krzyżakom odbudowę potęgi po klęsce pod Grunwaldem w roku 1410 (więcej o tzw. wielkiej wojnie z zakonem i słynnej bitwie w dziale Grunwald). Sukcesem zakonu zakończyło się jednak nieudane oblężenie Malborka przez wojska Jagiełły oraz zawarcie korzystnego dla zakonu pokoju w Toruniu w 1411 r., dzięki któremu - za cenę wysokich odszkodowań - Krzyżacy zachowali niemal w całości swoje terytorium. Wspomniane odszkodowania - suma 6 000 000 groszy - wymieniane są przez niemieckich historyków jako największa z krzywd, która spotkała ich naród do czasu traktatu wersalskiego kończącego I wojnę światową.

Obrońca Malborka i następca poległego pod Grunwaldem wielkiego mistrza, komtur Świecia Heinrich von Plauen, próbował zreformować ustrój krzyżackiego państwa włączając do państwowych rządów miejscowe społeczeństwo.  Plan ten, a także krwawe rządy von Plauena, nie spodobały się jednak dostojnikom zakonnym, którzy pod wodzą marszałka Michała Küchmeistera von Sternberga odebrali urząd wilkiego mistrza von Plauenowi i wtrącili go do więzienia w styczniu 1414 r. Zdradziecki marszałek przejął jego tytuł, wkrótce jednak sam z niego zrezygnował zniechęcony powszechną krytyką swoich rządów w zakonie.

okój w Toruniu był zresztą krótkotrwały. Kolejne wojny z Polską w latach 1414, 1419 i 1422 toczyły się głównie na terytoriach zakonnych, nie zaś na ziemiach polskich. Zaogniał się również rozłam w samym zakonie krzyżackim. Opozycja pruskich mieszkańców doprowadziła w 1440 r. do powstania tzw. Związku Pruskiego złożonego z 19 miast i 53 przedstawicieli szlachty pragnących walczyć o stanowe przywileje. Podjęta przez Krzyżaków próba likwidacji Związku zakończyła się kolejnym antykrzyżackim powstaniem. Związek oddał się w ręce Kazimierza Jagiellończyka, syna Władysława Jagiełły, który przyznał mieszkańcom Prus lokalny samorząd stanowy, co doprowadziło do kolejnej wojny Polski z zakonem zwanej wojną trzynastoletnią (1454 - 1466 r.).

Klęska zakonu w wojnie trzynastoletniej okroiła krzyżackie terytorium i odebrała mu niezależność. Kolejny pokój w Toruniu (1466 r.)  zwrócił Polsce Pomorze Gdańskie, ziemie chełmińską oraz zachodnią część Prus z Malborkiem włącznie. Przeniesiona do Królewca krzyżacka stolica stała się lennem Polski. Wielki mistrz, uczyniony wasalem króla polskiego, zobowiązał się przyjmować w szeregi zakonu Polaków. Wszystko to złożyło się na całkowitą klęskę polityczną zakonu.

W 1525 r. wielki mistrz Albrecht Hohenzollern sekularyzował zakon. Zakonne państwo zostało zamienione w świeckie, dziedziczne księstwo pozostające lennem Polski i króla Zygmunta I Starego - wydarzenie to zapisało się w historii jako hołd pruski. Sekularyzowała się również inflandzka część zakonu - w roku 1561 r. mistrz krajowy Gotard Kettler został księciem Kurlandii pod zwierzchnością Polski i Litwy. Trzecia gałąź Krzyżaków, niemiecka, przetrwała do 1809 r. W roku 1834 zakon krzyżacki został odnowiony w cesarstwie austriackim.

 

 

roku 1929 zakon rycerski przeistoczył się w katolickie zgromadzenie duchowne kierowane przez księży. W czasach II wojny światowej księża i siostry zakonne byli prześladowani przez nazistów, którzy wykorzystywali symbolikę zgromadzenia do celów propagandowych. Zasłużonych nazistów nagradzano Krzyżem Żelaznym - orderem wzorowanym na symbolu wielkiego mistrza. Zamki zakonu przekształcono w centra szkoleń Hitlerjugend, a Malbork stał się miejscem nazistowskich defilad - odwiedzili go m.in. Adolf Hitler, Rudolf Hess, Joachim von Ribbentrop czy Claus von Stauffenberg.

Zakon krzyżacki - pod nową nazwą Zakonu Braci i Sióstr Domu i Szpitala Niemieckiego Najświętszej Marii Panny w Jerozolimie - istnieje do dziś, a jego siedzibą jest dom zakonny w Wiedniu przy Singerstrasse 7. W obszernym budynku, na trzecim piętrze, mieści się prywatne archiwum zgromadzenia, gdzie przechowywanych jest ponad 12 000 dokumentów opatrzonych pieczęciami i podpisami szeregu osobistości, które przez wieki rządziły światem. Zakon posiada również potężny skarbiec mieszczący w sobie dzieła sztuki, przedmioty kultu i zabytki nowożytne. Perłą w koronie zgromadzonego tu majątku jest złoty pierścień intronizacyjny zdobiony dwoma diamentami i rubinem, który wedle legendy otrzymać miał z rąk papieża wielki mistrz Hermann von Salza jako odznakę duchowego księcia. Zakon posiada również szereg prowincji w Niemczech, Tyrolu, na Słowacji, Słowenii i w Austrii.

ele współczesnego zakonu krzyżackiego odwołują się do jego pierwotnych założeń z czasów krucjat - głosić światu Chrystusa, pomagać i leczyć. Zakon otwiera domy starości, szpitale, szkoły, sanatoria i centra pomocy uzależnionym; jest też największym prywatnym właścicielem ośrodków dla narkomanów w Niemczech. Ostatni krzyżacki rycerz, graf Belrupt - Tissac, zmarł - już jako ksiądz - w latach siedemdziesiątych XX wieku.

 

 

Pełną bibliografię do powyższego artykułu oraz ciekawe linki z nim związane znaleźć można w dziale O stronie.
Strona przeznaczona jest do oglądania w rozdzielczości 1280 x 1024 pikseli z użyciem przeglądarki Mozilla Firefox.
Kopiowanie zawartości powyższego serwisu bez zgody autorki jest zabronione. Copyright E
jka 2010-2011.

Website templatesBusiness directory UKYellow pages USWebsite design companyWeb design directoryWeb design directory AustraliaWeb design directory CanadaFree fantasy web templates